Dobra, może i nie potrzebuję...
Po prostu zastanawiam się nad zawieszeniem (lub całkowitym zakończeniem) tego opowiadania.
Wyszło na to, że jestem autorką jednej historii (bo tylko "Completely different..." wyszło mi najlepiej z tych trzech) i nie wiem, czy jest sens, żebym męczyła Was opowiadaniem, które nawet nie jest ciekawe, ani poruszające. Sama widzę jego przeciętność. Nie mam na nie pomysłu.
Mocno się nad tym zastanowię.
Obawiam się, że decyzja będzie negatywna, ale co mam zrobić, skoro sama tego nie czuję?
Jakby... Wena gdzieś uciekła i nie wiem czy wróci :(
Wydaje mi się, że opowiadanie fantasy nie bardzo mi przypasowało. Rzuciłam się z motyką na słońce. Lepiej czułam się pisząc o dupku Zaynie niż o wilkołaku Niallu.
Serio...
Co o tym myślicie?
Bo oficjalnie mam wewnętrzny konflikt.
Kocham mocno!
P.S. Myślałam, żeby tłumaczyć jakieś opowiadanie, bo nie chcę oficjalnie z tym kończyć.
HEEELP!